Witam!
Nie wiem czy pamiętacie, ale nie jestem miłośniczką romansów
i raczej zawsze je omijam szerokim łukiem, choć w tym roku skusiłam się na
jedną taką pozycję i o dziwo mi się nawet podobała. I właśnie tak się zdarzyło,
że została wydana kolejna część, a że nie lubię niedokończonych historii, to z
czystej ciekawości musiałam po nią sięgnąć. O czym mowa? O „Ogrodzie Zuzanny.
Odważ się kochać” Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej. Czy i tym razem, mimo
nie mojego gatunku, było to owocne spotkanie?



















